Przy okazji świętowania kolejnych Sylwestrów obiecywałam sobie, pewnie jak każdy, że zacznę coś ze sobą robić.
Od tego roku:
- zacznę biegać!
- zacznę trenować!
- schudnę 5, 10, 15......kilo!
- zmienię dietę!
- zacznę podróżować!
- nauczę się japońskiego, hiszpańskiego...
- będę systematycznie prowadzić bloga :)
itd ...
Koniec jak zapewne wiecie był co roku identyczny. Moją największa wadą jest słomiany zapał. Bardzo dużo rzeczy chciałabym robić ale koniec końców nie pracuje nad swoją cierpliwością. Nawet nie wiecie jak bardzo chcę to zmienić. Mam dość odpuszczania sobie! Chcę być z siebie dumna, chce wiedzieć że jestem silna i zamiast uciekać od problemów i trudności trwam i krok za krokiem idę do przodu. Pragnę spojrzeć wstecz i zobaczyć drogę którą przeszłam. Dość zastanawiania się gdzie bym była gdybym się nie poddała.
Za kilka godzin Prima Aprillis :) ale nie myślcie się że to żart. Do tej daty podchodzę poważnie gdyż są to moje urodziny. Mam plan by podejmować wyzwanie które w tym roku postanowię. Chcę zobaczyć do czego jestem zdolna, poznać swoje limity...może jednak ich tylu nie ma.
Pragnę spróbować to co od tylu lat bałam się nawet pomyśleć. Niektóre napawają mnie lękiem ale jednak wciąż pragnę chociaż spróbować. Chcę się poczuć jak dziecko które odkrywa świat. Chce odkryć swój potencjał i pracować nad swoim charakterem. Kilka celów na ten rok już wprowadziłam w życie i na pewno niedługo się z wami podzielę :)
Zatem do dzieła!
Trzymajcie kciuki
Ania





.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz